sobota, 1 września 2012

Soldes!

megulencja.blogspot.be
I came back and I hope that I will stay here longer than last time. On Friday I said goodbye to the last guests and so it ended the holiday season in our apartment. I hope to make up for all the posts that I planned for August. Frankly speaking I thought that I can take care for my guests and make regular notes on my blog… well it didn’t work out.
Today I prepared for you (a bit outdated) post about sales. A few pictures of a few select things that I managed to get this summer. In the meantime, my collection of gains increased strongly, and I think that we definitely need a second wardrobe :) Maybe in the next posts I will show myself in the favorites outfit, or at least I make them some pictures.
During this year’s sale priority for me were shoes, a few pairs of pants and loose shirts. Suddenly I found my dream skirt. I was just passing by the “H&M” and in the next moment I stood before the store with a bag and receipt. Magic ;) I also found a new jacket perfect for work (also in “H&M”) in the new autumn collection. Well, maybe almost perfect, I don’t know how my boss will react when I enter the office in a very pink jacket :) Most important for me was to feel goon in new clothes :)
And what did You get when you were on sales? Did you get some trophies?
 
Kochani wróciłam i mam nadzieję, że na dobre. W piątek pożegnałam ostatnich gości i tak zakończył się sezon wakacyjny w naszym mieszkanku. Mam nadzieję nadrobić wszystkie posty jakie zaplanowałam na sierpień. Szczerze mówiąc myślałam, że uda mi się połączyć atrakcje związane z pobytem gości z regularnym „blogowaniem”, ale jak widać nie mam w tym jeszcze takiej wprawy.
Na dziś przygotowałam dla was (ciut nieaktualny) post o wyprzedażach. Kilka zdjęć kilku wybranych rzeczy, które udało mi się zdobyć tego lata. W między czasie kolekcja zdobyczy mocno się powiększyła i stwierdziłam, że zdecydowanie potrzebna nam jest druga szafa :) Może w kolejnych postach pokażę się w ulubionych „cudeńkach”, lub choćby zrobię im zdjęcia.
Podczas tegorocznych wyprzedaży priorytetem były dla mnie buty, spodnie oraz kilka par luźniejszych koszulek. Przypadkiem w moje ręce trafiła wymarzona spódnica. Po prostu przechodziłam obok „H&M”, a za chwilę stałam już przed sklepem z torebką i paragonem. Magia ;) Ponadto, gdy powoli zaczęły wchodzić na sklepowe półki jesienne kolekcje, znalazłam nowe marynarki, idealne do pracy (także z „H&M”). Cóż, może prawie idealne, nie wiem jak zareaguje szefostwo na moją mocno różową marynarkę ;) Najważniejsze dla mnie było to, żeby dobrze czuć się w tych ubraniach.
A Wy co zdobyliście podczas wyprzedaży? Czy wpadło Wam w ręce jakieś cudeńko?


megulencja.blogspot.be
 
megulencja.blogspot.be

megulencja.blogspot.be

megulencja.blogspot.be

5 komentarzy:

  1. Będąc w Londynie Meg kupiłam takie rzeczy, których w Polsce bym nie kupiła być może takich bym nie dostała albo byłyby w dużo wyższej cenie. w TK Maxx i Primarku i w M&S można fajnie się ubrać:)Nie mówiąc już o kosmetykach, które są tańsze niż w Polsce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu a masz może jakieś cudeńko, które uwielbiasz najbardziej? Ja się bardzo cieszę z mojej plisowanej spódnicy :D

      Usuń
    2. Meg mam! i zastanawiam się czy nie rozpocząć pisania drugiego bloga:)

      Usuń
  2. Oj, zastanawiałam się, gdzie się podziewasz :-)))) zdobycze cudne! zwłaszcza ta spódniczka, ach! Bardzo w moim guscie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Plisowana spódnica cudo i balreiny:] sama bym zakupiła; różowa marynarka? no to zaszalałaś ;) ja by się nie odważyła, chociaż kidyś miałam w latach młodzieńczych - bardzo krótki romans
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń