środa, 16 kwietnia 2014

Kluski lane, kładzione, niebieskie - obiad, który ma wiele imion :)



Kiedy w domu nie ma nic poza mąką, jajkami i cebulą :)


Te kluski mają wiele nazw :)


Mi najlepiej smakują z cebulką <3


Wszystko przez post, w którym znajdziecie także przepis na to najprostsze na świecie danie :)
Polecam: http://voyagedegustacje.blogspot.be/2014/04/galuszki.html


A jak Wy nazywacie te kluchy? :)

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję :) To Ty mnie zainspirowałaś ;)

      Usuń
  2. Pres! To są te kluseczki węgierskie co Ci kieeeeeedyś mówiłam. ^^ Nawet komiks do tego rysowałaś. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przez to, że za dużo mają nazw :p

      Usuń
  3. Przypomniało mi się dzieciństwo. Mama robiła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama też je robiła i zawsze jako dziecko byłam pod wrażeniem jak te mamy potrafią wyczarować obiad z niczego :)

      Usuń
  4. Ja jeszcze znam regionalną nazwę z Beskidu Makowskiego: zacierzki :-).

    OdpowiedzUsuń